PoStawione Blogi

Paweł Raczyński

W najnowszym odcinku opowiadam o mięśniach czworogłowych ud.

więcej »
Radosław Majewski

Ubiegły tydzień spędziłem we Włoszech. Gościnnie, wraz z trzema bardzo utalentowanymi, młodymi piłkarzami pojechałem do Mediolanu.

więcej »
Maciej Sadlok

Trwa zgrupowanie reprezentacji Polski. Najpierw gramy z Finlandią, a potem z Serbią i Hiszpanią. Cieszę się, że odkąd Franciszek Smuda jest selekcjonerem, ja zawsze jestem powoływany. Nie czuję się jednak pupilkiem trenera, tylko staram się dziękować mu za zaufanie dobrą postawą.

więcej »
Tomasz Kuszczak

Już dziś dwa arcyważne spotkania. Nasze z AFC Sunderland i przede wszystkim FC Liverpool z Chelsea Londyn. Można by rzec, że wszystko w rękach piłkarzy Liverpoolu, jednak i nas czeka trudne zadanie.

więcej »
Sebastian Mila

Ostatnio, wspólnie z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem, zostaliśmy zaproszeni do programu sportowego Telewizji Dolnośląskiej.

więcej »
Bobo Kaczmarek

Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy. Największe wydarzenie to wygrana Legii z Cracovią. To wyraźny sygnał, że drużyna Jana Urbana zamierza walczyć o tytuł mistrza Polski.

więcej »
Rafał Jackiewicz

Coraz mocniej przygotowuję się do walki o mistrzostwo świata IBF ze Słoweńcem Zaveckiem. Niestety, nie mogę rozpocząć sparingów i rozpisać zajęć, bo nie mamy jeszcze dokładnej daty walki. Ale cóż, z obozem Zavecka nie można się na razie skontaktować.

więcej »

Przeżyłem tornado

20.01.2010

Są chwile, kiedy futbol schodzi na drugi plan. Usłyszałem niedawno, że tysiące ludzi, a także kilku piłkarzy zginęło w potężnym trzęsieniu ziemi na Haiti. Od razu przypomniała mi się historia, którą opowiedział mi jeden z piłkarskich przyjaciół z San Jose.

Pochodził z Meksyku. Znakomity piłkarz, swego czasu nawet kapitan reprezentacji. Opowiadał, że jako młody chłopiec przeżył meksykańskie trzęsienie ziemi, było to przed mistrzostwami świata 1970 roku. Wiecie, co było najbardziej przerażające w jego opowieści? Mówił, że szedł z rodzicami ulicą i w ciągu kilkunastu sekund rozpoczęło się trzęsienie. Rodzice gdzieś zaginęli, a on został sam. Wokół tylko gruzy, a dziecko nie wie, dokąd ma uciekać. Z łzami w oczach to opowiadał, został sierotą w kilka sekund, ale cud że przeżył.

Trzęsienie ziemi przeżył również mój dobry kolega, były reprezentant Polski Adam Topolski. Podpisał lukratywny kontrakt w Los Angeles, wjechał z żoną na 10 piętro luksusowego hotelu i... nagle budynek zaczął się kołysać. Meble niemal fruwały po pokoju. Adam chciał zostać, ale jego żona w kilka minut spakowała rzeczy i była gotowa do wyjazdu. A Adasiowi zagroziła rozwodem! Wróciła do Polski i musiała zacząć leczyć nerwicę.

Ja trzęsienia ziemi nie przeżyłem, ale kiedyś trafiłem w Stanach na tornado. Mówię wam, myślałem że świat się kończy. Wszystko wokół fruwało i się trzęsło. Takiego czegoś nigdy nie widziałem, to co w filmach pokazują to małe piwo. Jechałem wówczas samochodem i szczęśliwie udało mi się schować do schronu. Kiedy wracałem, widziałem kilometrowy, podłużny lej głęboki na około trzy metry. Wszystko zniszczone, rozwalone domy, wyrwane drzewa i słupy.

A wracając do Haiti. Wyjątkowo nieszczęśliwy to naród i kraj. Kiedy grałem w Stanach ciągle słyszałem, że tam są wojny domowe, a ludzie się masowo wyrzynają. A teraz to trzęsienie. Przykre...
 

Komentarze

29-krotny reprezentant Polski, jeden z najlepszych skrzydłowych w historii polskiej piłki. W latach osiemdziesiątych występował w Stanach Zjednoczonych, gdzie był wielką gwiazdą. Twardy, uparty, bezkompromisowy. Taki jak na boisku.

Ostatnie komentarze

Mike\'7

Ja nie w temaci ..
Szukam kontaktu do pana . Jestem kibicem footbalu, i mam do pana kilka pytań .
Czytałem pańska książkę i chciałbym mieć z panem kontakt mailowy.
Mój mail- meszek07@vp.pl

1 maja 2012 godz. 20:42
Paweł

Witam! Szukam kontaktu do Pana Stanisława Terleckiego. Jeśli Pan Stanisław czyta ten komentarz, proszę o zamieszczenie jakiegoś maila. Może również ktoś z czytelników zna jakiś sposób, by skontaktować się ze Stanem :) Pozdrawiam!

1 marca 2012 godz. 23:58
mikaw

I gdzie jesteście durnie?!

21 września 2010 godz. 01:03
jnk

dobry tekst.. nie ma co owijać.. polscy piłkarze sa jak nasza liga.. mało profesjonalni, szkoda gadać.. jak po piewrszej kolejce slysze ze Bakero albo Skorża mają sie tłumaczyć z porażek, to gdzie tu długowafalowe budowanie drużyny, fakt ze porazki wzbudzją niepokój ale bez przesady

3 marca 2010 godz. 12:28