Ubiegły tydzień spędziłem we Włoszech. Gościnnie, wraz z trzema bardzo utalentowanymi, młodymi piłkarzami pojechałem do Mediolanu.
więcej »Trwa zgrupowanie reprezentacji Polski. Najpierw gramy z Finlandią, a potem z Serbią i Hiszpanią. Cieszę się, że odkąd Franciszek Smuda jest selekcjonerem, ja zawsze jestem powoływany. Nie czuję się jednak pupilkiem trenera, tylko staram się dziękować mu za zaufanie dobrą postawą.
więcej »Już dziś dwa arcyważne spotkania. Nasze z AFC Sunderland i przede wszystkim FC Liverpool z Chelsea Londyn. Można by rzec, że wszystko w rękach piłkarzy Liverpoolu, jednak i nas czeka trudne zadanie.
więcej »Ostatnio, wspólnie z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem, zostaliśmy zaproszeni do programu sportowego Telewizji Dolnośląskiej.
więcej »Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy. Największe wydarzenie to wygrana Legii z Cracovią. To wyraźny sygnał, że drużyna Jana Urbana zamierza walczyć o tytuł mistrza Polski.
więcej »Coraz mocniej przygotowuję się do walki o mistrzostwo świata IBF ze Słoweńcem Zaveckiem. Niestety, nie mogę rozpocząć sparingów i rozpisać zajęć, bo nie mamy jeszcze dokładnej daty walki. Ale cóż, z obozem Zavecka nie można się na razie skontaktować.
więcej »
Wiecie, co jest największym problemem polskich piłkarzy? Dlaczego nie grają w mocnych zagranicznych klubach? Czemu nasze zespoły nie potrafią wygrywać w europejskich pucharach? Bo polscy zawodnicy nie potrafią przyjmować piłki!
Oglądałem mecze reprezentacji z Rumunią i Kanadą. I tak sobie pomyślałem, że tu nie pomoże ani Franciszek Smuda, ani nawet Fabio Capello do spółki z Pepem Guardiolą! Bo kiedy nasz reprezentant stara się przyjąć piłkę, to za każdym razem mu ona odskakuje. I to często na kilka metrów!
Jak to zmienić? Oczywiście nie nauczymy trzydziestoletniego chłopa, jak ma przyjmować piłkę. Bo z tym jest tak samo, jak z nauką języków. Komu nowe słówka najszybciej wchodzą do głowy? Dzieciom. Dorosły uczy się znacznie wolniej. Dlatego kiedy patrzę, jak trenują dzieciaki, to powtarzam: technika, technika, technika! Bo jeśli dostajesz piłkę i nie wiesz, co z nią zrobić, to po pół sekundy już jej nie masz. I nie jedziesz na mistrzostwa świata.
Kadra jest budowana od nowa, więc z uwagą patrzę na młodych zawodników. Kto mi najbardziej zaimponował? Tu zaskoczę, bo nie Maciej Rybus. OK, chłopak ma smykałę do kiwki. Ale jeszcze za wcześnie, by robić z niego gwiazdę. Jako były pomocnik przyglądałem się postawie... obrońców. I najbardziej podobała mi się gra tego chłopaczka z Ruchu, Macieja Sadloka. Tak sobie pomyślałem, że trzeba częściej sprawdzać piłkarzy ze Śląska. Tam często jest bieda, dzieciaki czasem ciągle grają na hasiokach. A później, gdy wybiegają na prawdziwe boisko to po prostu im się CHCE. I to widziałem u Sadloka. Będziemy mieli z niego pociechę na lata.
Skoro piszę wam dziś o młodych, to wspomnę o jeszcze jednym. Czy orientujecie się, gdzie się podział Adrian Paluchowski? Chłopak strzelał w Legii na koniec poprzedniego sezonu, strzelał też w tym. Był w dobrej formie i wszyscy wróżyli mu niezłą przyszłość. Nagle Paluchowski zniknął. To co, na Księżyc wystartował i tam teraz będzie grał? Specjalnie nie musiałby się przygotowywać, bo tam za jeden krok robiłby 10 metrów.
A tak poważnie mówiąc, to jestem ciekaw, dlaczego ten piłkarz teraz nie gra. Jeszcze trochę i wszyscy zapomną, jak się nazywa. A byłoby szkoda, bo chłopak potrafi sporo. Tylko trzeba go oszlifować.
29-krotny reprezentant Polski, jeden z najlepszych skrzydłowych w historii polskiej piłki. W latach osiemdziesiątych występował w Stanach Zjednoczonych, gdzie był wielką gwiazdą. Twardy, uparty, bezkompromisowy. Taki jak na boisku.
I gdzie jesteście durnie?!
21 września 2010 godz. 01:03dobry tekst.. nie ma co owijać.. polscy piłkarze sa jak nasza liga.. mało profesjonalni, szkoda gadać.. jak po piewrszej kolejce slysze ze Bakero albo Skorża mają sie tłumaczyć z porażek, to gdzie tu długowafalowe budowanie drużyny, fakt ze porazki wzbudzją niepokój ale bez przesady
3 marca 2010 godz. 12:28I to jest prawdziwy Blog ! teksty bez owijania w bawełnę bez pucowania się i bez słodkiego pierdzenia ! ! BRAWO !
24 lutego 2010 godz. 10:42zgadzam sie w 100% Lewandowski nie ma szans obecnie w silnych ligach europejskich jest po prostu za wolny i za slaby technicznie a w premiership chlopak z taka postura na pewno by sobie nie poradził
pozdrowienia